|
14.08.2012
Co trafia do biura rzeczy znalezionych
Kilkadziesiąt
rowerów, mnóstwo telefonów komórkowych, a nawet... pistolet hukowy i
worek pieniędzy – takie "skarby" trafiają do Biura Rzeczy Znalezionych w
kluczborskim Starostwie Powiatowym.
Takie biura działają w każdym starostwie. Jednak uczciwi obywatele
znalezione rzeczy z reguły zanoszą na komisariaty policji lub na
posterunki straży miejskiej. Funkcjonariusze sprawdzają czy przedmiot
nie znajduje się w rejestrze rzeczy skradzionych.
Jeśli nie można na tym etapie ustalić właściciela zguba ląduje w biurze
rzeczy znalezionych.
W biurze prowadzonym przez kluczborskie starostwo najwięcej jest rowerów
górskich (wiele z nich w dobrym stanie) i telefonów komórkowych.
Trafiają się też narzędzia i sprzęt ogrodowy, od nożyc przegubowych,
wkrętarek, po kosiarki.
Damskie torebki stanowią wyjątek. Jest tylko jedna z zawartością.
Ostatnio trafił się „worek pieniędzy”.... W foliowej torebce było
niewiele ponad 30 zł w bardzo drobnym bilonie.
Do nietypowych znalezisk należy z pewnością pistolet hukowy. Do dziś
nikt się po niego nie zgłosił. Jak po większość zgub, których przybywa,
a miejsca w magazynie biura rzeczy znalezionych coraz mniej.
Jeszcze kilka lat temu można było je przechowywać pół roku. Teraz okres
ten znacznie się wydłużył do kilku lat, a formalności związane z
przekazaniem zguby na rzecz Skarbu Państwa są jeszcze bardziej zawiłe.
Mają się zmienić, ale czy uproszczą procedury nie wiadomo.
Więcej informacji na ten temat, oraz listę rzeczy znalezionych można
znaleźć na "tablicy ogłoszeń" na
stronie
www.powiatkluczborski.pl.
Oprac. M. Kluf
Archiwum wydarzeń:
2002 |
2003 |
2004 |
2005 |
2006 |
2007 |
2008 |
2009 |
2010 |
2011 | 2012 |