|
03.07.2018
Rzecznika informacje na Twoje wakacje!
Właśnie weszła w życie ustawa
o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych,
dopasowująca polskie przepisy do wymogów UE. Na czym polegają zmiany? I
czego najczęściej dotyczą pourlopowe skargi – objaśnił Janusz Kuliberda,
powiatowy rzecznik konsumentów w Starostwie.

Zasadnicze zmiany to:
-
ponowne zdefiniowanie
usługi i imprezy turystycznej
-
wydłużenie możliwości
reklamowania imprez i usług turystycznych do 3 lat (wcześniej był to
30 dni)
-
obowiązek unikania w
umowach „drobnego druku” i formułowania postanowień w tychże umowach
w sposób jasny
i zrozumiałym językiem
-
możliwość rezygnacji z
imprezy lub usługi przed jej rozpoczęciem z ważnych przyczyn i
możliwość odzyskania pieniędzy
-
większy wpływ
Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego na naprawienie szkód
wyrządzonych przez biura turystyczne np. z powodu upadłości. Oznacza
to, że gdy biuro turystyczne upadnie nie musimy przerywać wczasów,
lecz możemy je kontynuować na umówionych przed wyjazdem zasadach
Powodem wprowadzenia zmian
w ustawie o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych
był nie tylko spoczywający na naszym kraju obowiązek dostosowania
przepisów do wymogów UE, ale również to, że ustawa
w dotychczasowym kształcie obowiązywała od 21 lat i i nie przystawała do
zmieniających się przez ten czas realiów.
Gdy zamiast scenografii do arabskiej baśni…
Jeśli chodzi o skargi i
interwencje konsumentów dotyczące usług turystycznych, każdego roku
obfituje w nie szczególnie sierpień i wrzesień. Pretensje dotyczą
jakości usługi, warunków lokalowych, bywa, że również jakości jedzenia.
Jednym słowem różnic między tym co obiecywała oferta, a tym co
urlopowicze zastali na miejscu.
Tego typu skargi – jak wynika z praktyki naszego rzecznika konsumentów –
najczęściej powtarzają się w odniesieniu do niektórych obiektów w
popularnych kurortach Egiptu. Zdarzało się urlopowiczom, że zamiast
hotelu, który w folderze wyglądał jak scenografia do arabskiej baśni,
zastawali orientalny odpowiednik domu wczasowego opleciony pajęczyną
rusztowań,
a jednostajny dźwięk betoniarek udaremniał relaks w hotelowym pokoju. Do
tego toczone rdzą huśtawki w miejscu obiecanego pociechom placu zabaw, a
zamiast turkusowej wody w basenie, szarość betonowego dna. W zderzeniu z
rzeczywistością okazywało się, że obiekt swoje walory zawdzięczał chyba
tylko programowi Photoshop i kreatywności grafika. Na szczęście taki
pech to rzadkość. A całkowicie powinny go wyeliminować nowe przepisy.
Oprac. M. Kluf
Archiwum wydarzeń:
2002 |
2003 |
2004 |
2005 |
2006 |
2007 |
2008 |
2009 |
2010 |
2011 | 2012 |
2013 |
2014 |
2015 |
2016 |
2017 |
2018 |