|
17.12.2012
Rzecznik Konsumentów o prezentach
Idą
święta – czas prezentów. Jak wybrnąć z sytuacji, gdy np. darczyńcy
zdublowali pomysły i otrzymaliśmy kilka identycznych prezentów lub
dostaliśmy za duże o kilka numerów buty – radzi Janusz Kuliberda,
powiatowy rzecznik konsumentów.
- Pozostają dwie możliwości: pierwsza pogodzić
się z losem, druga: zamienić prezent na gotówkę lub inną rzecz, która
rzeczywiście może się nam przydać – radzi.
- Pierwsze rozwiązanie jest proste. Drugi
wariant jest dla nas ekonomicznie bardziej opłacalny: zwracając prezent
do sprzedawcy i pozbywając się niechcianej rzeczy mamy perspektywę
uzyskania żywej gotówki lub innego towaru, który się do czegoś może
przydać. Brzmi atrakcyjnie, tylko że... – zgodnie z obowiązującym w
naszym kraju prawem takie żądanie jest niedopuszczalne i bezskuteczne.
Dlaczego? Dlatego, że obowiązująca w obrocie konsumenckim ustawa z dnia
27.07.2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, będąca
fundamentem relacji cywilnoprawnych pomiędzy kupującym (konsumentem) a
sprzedawcą nie uprawnia tychże kupujących do żądania zwrotu pieniędzy (w
ustawie określa się tą czynność pojęciem „zwrot zapłaconej ceny”) za
zwrotem zakupionego towaru nawet wówczas, jeżeli zakup jest niezgodny z zawartą
umową (mówiąc prościej: ma wady).
Może się więc zdarzyć, że próbując zwrócić towar do sprzedawcy i żądając
zwrotu ceny towaru spotkamy się z jego stanowczą odmową, gdyż - jak
wspomniano wcześniej, sprzedawca nie ma obowiązku spełnić naszego
żądania.
Nie ma obowiązku, ale może to uczynić, gdyż prawo mu tego nie zabrania -
wolna wola.
Dlatego wiele sklepów (czytaj: sprzedawców) deklaruje w lokalach
handlowych, że przyjmuje zwroty towarów w pewnym okresie od daty ich
zakupu, jednakże zawsze warunkowo.
Wszyscy sprzedawcy żądają, aby klienci zgłaszający chęć zwrotu towaru
posiadali dowód zakupu (paragon) oraz, aby zwracany towar był w
fabrycznym opakowaniu i nie używany.
Część sprzedawców deklaruje – przy spełnieniu przez konsumenta
powyższych wymogów możliwość zwrotu ceny towaru „w gotówce”,
niektórzy umożliwiają wymianę na inny towar- w tej samej lub wyższej
cenie (po dopłacie ze strony konsumenta.
Istnieje pewien prosty sposób, aby zabezpieczyć sobie możliwość
ewentualnej wymiany prezentu na inną rzecz lub też odzyskania
zapłaconych pieniędzy, lecz wymaga pewnej zapobiegliwości ze strony
kupującego (tej miłej osoby, która prezent dla nas zechciała zakupić).
Wystarczy uzgodnić ze sprzedawcą ewentualną możliwość wymiany rzeczy na
inną, w podobnej wartości lub też zwrotu ceny zakupu.
Tyle że słowa mają ulotną postać, więc bezpiecznej będzie, jeżeli
sprzedawca na odwrocie paragonu, jaki otrzymujemy zawsze przy zakupie
towaru dokona zapisu o mniej więcej takiej treści: „można zakupiony (tu
nazwa zakupu: sweter, mikser itp. - zależy co kupiliśmy) wymienić na
inny towar w tej samej cenie lub zwrócić w terminie (tutaj liczba dni,
kiedy można dokonać tych czynności). Do tego jeszcze pieczątka
sprzedawcy, jego podpis i po problemie.
- Jeszcze jeszcze jedno: aby nasz obdarowany
mógł skorzystać z uzgodnionych przez nas wcześniej ze sprzedawcą
warunków, powinniśmy obdarować go również paragonem ze stosowną
adnotacją – mówi Janusz Kuliberda. -
Nic się nie stanie, jeśli się dowie ile zapłaciliśmy za prezent.
Jest jeszcze trzeci sposób na udany podarunek: wcześniejsze dyskretne
ustalenie rzeczywistych potrzeb osoby, którą chcemy prezentem
uszczęśliwić.
Oprac. M. Kluf
Archiwum wydarzeń:
2002 |
2003 |
2004 |
2005 |
2006 |
2007 |
2008 |
2009 |
2010 |
2011 | 2012 |