|
29.05.2012
Powiatowy rzecznik konsumentów ostrzega
W
ostatnich miesiącach w prasie lokalnej pojawiły się ogłoszenia jednej ze
spółek prawa handlowego mających swoją siedzibę w Warszawie o mniej
więcej takiej treści: „pożyczka w dowolnej kwocie – bez BIK” i podaniem
kontaktu telefonicznego przedstawicielstwa w Częstochowie. Osoby, które
zainteresowały się ogłoszeniem i skontaktowały osobiście z pracownicą
tego przedstawicielstwa zobowiązane zostały przed zawarciem umowy do
wpłacenia na rachunek spółki pewnej kwoty pieniędzy- około 5% kwoty
przyszłej pożyczki, jako opłaty wstępnej + dodatkowo zaliczki.
Uiszczenie tych opłat było warunkiem podpisania umowy.
Po podpisaniu tejże, zobowiązano pożyczkobiorców do wskazania
zabezpieczenia pożyczki, co jest w takich sytuacjach sprawą normalną.
Problem polega jednakże na tym, że potencjalni pożyczkobiorcy,
przedstawiając spółce kolejne propozycje zabezpieczenia spłaty,
otrzymują informacje, iż zabezpieczenia są niewystarczające.
Klienci spółki, po kilku nieskutecznych propozycjach, często okazują
zniecierpliwienie i zniechęcenie przedłużającą się procedurą i odstępują
od zawartych umów, żądając zawrotu wpłaconej wcześniej kwoty.
Z zasady spotykają się z odmową ze strony spółki, co uzasadniane jest w
ten sposób, że w podpisanej umowie zgodzili się na przepadek wniesionych
opłat, jeżeli od umowy odstąpią.
Nie znam takiego przypadku, aby spółka udzieliła komukolwiek pożyczki.
Podobnie działające firmy operowały już w ubiegłych latach na terenie
powiatu kluczborskiego, jednakże kierowały swoje oferty do pewnych grup
zawodowych: rolników lub przedsiębiorców. Jak widać, teraz przyszła
kolej na konsumentów.
Przy kontaktach z firmami parabankowymi (działającymi jak banki, lecz
nie będące nimi) należy zachować szczególną ostrożność. Firmy te kuszą
wyjątkowo niskim oprocentowaniem udzielanych rzekomo pożyczek, znacznie
niższym jak w prawdziwych bankach i długimi
terminami spłaty, jednakże często żądają wcześniejszych świadczeń
(opłat) przed zawarciem umowy (czego banki nigdy nie czynią, gdyż
wszystkie koszty, prowizje i opłaty kredytowe potrącane są z wypłacanej
konsumentowi pożyczki).
Jeżeli jakikolwiek „pożyczkodawca” zażąda uiszczenia opłat przed
udzieleniem pożyczki, lepiej sobie dać z nim spokój, gdyż dalsze
kontakty mogą być przyczyną poważnych kłopotów.
Oprac.:
Janusz Kuliberda,
powiatowy rzecznik konsumentów
Archiwum wydarzeń:
2002 |
2003 |
2004 |
2005 |
2006 |
2007 |
2008 |
2009 |
2010 |
2011 | 2012 |