|
26.03.2014
Znamy laureatów 10. Dyktanda Rejonowego
Mądry uczeń po szkodzie -
taki tytuł nosiło doroczne, dziesiąte już, dyktando dla uczniów z dwóch
powiatów kluczborskiego
i oleskiego. Wzięło w nim udział 30 gimnazjalistów. Wygrała
reprezentantka Publicznego Gimnazjum nr 2 w Oleśnie Catthrin Joshko, tuż
za nią uplasował się Marcel Wiśniewski z Bogacicy.
III miejsce zajął Kamil Sikora (PG nr 1 Kluczbork) i Kacper Śpiewak
(Wołczyn), wyróżnienie - Sandra Widera (PG Kujakowice Górne).
Niełatwy tekst dyktanda przygotowany przez Małgorzatę Andrejuk czytała
Rozalia Słoniowska, naczelnik Wydziału Edukacji
i Sportu Starostwa. Uczniowie pisali je w nowo otwartej pracowni kinowej
w naszym ZSO. Byli to gimnazjaliści z Kujakowic Górnych (opiekun Anna
Bereska - Trybuś), z Bogacicy (op. Ewa Skulska), z Lasowic Wlk. (op.
Olga Turkiewicz), z Gorzowa Śl. (op. Beata Cieślak), z Wołczyna (op.
Anna Kasperczyk, Anna Napieraj), z Radłowa (op. Ewa Sokołowska) z
Kluczborka: z PG nr 3 (op. Anna Bobowska, z PG nr 5 (op. Zdzisława
Rybak, Bożena Dąbrowska, Wioletta Niedźwiecka), z PG nr 1 - Joanna
Nizwald - Bugajak, Małgorzata Żmuda, Izabela Fiedorowicz), z Olesna: z
PG nr 1 (op. Aneta Maryniak), z PG nr 2 (op. Ewa Wiecha - Jung).

Laureaci 10. Dyktanda Rejonowego
Dyktanda sprawdzało jury, któremu przewodniczyła Iwona Baldy, która od
10 lat współorganizuje ortograficzne potyczki
z Powiatowym Ośrodkiem Doskonalenia Nauczycieli, gdzie jest metodykiem.
Dla tych, ktorzy chcą się przekonać z jakimi ortograficznymi pułapkami
zmierzyli się gimnazjaliści publikujemy tekst 10. Rejonowego Dyktanda:
Koniec pierwszego semestru zbliżał się
wolno acz nieubłaganie. Już od dwóch tygodni uczniowie XIV Liceum
Ogólnokształcącego wytężali swe siły, aby poprawić oceny niedostateczne,
dopingując się nawzajem do coraz większego wysiłku umysłowego.
Na co dzień w szkole dawało się wyczuć
atmosferę rywalizacji, choć na ogół wszyscy starali się sobie pomagać.
Hubert i Honorata, wbrew ogólnej tendencji do czarnowidztwa, byli
optymistami. Hubert, półżartując, stwierdził, że to dla nich bułka z
masłem.
Choć materiału do powtórzeń było co
niemiara, ochoczo zabrali się do pracy. O ile pozytywizm powtórzyli
w okamgnieniu, to z Młodą Polską już tak łatwo im nie poszło. Nadaremnie
próbowali przyswoić sobie podstawowe pojęcia. Symbolizm poplątał im się
z dekadentyzmem, a modernizm z neoromantyzmem. Do powieści młodopolskiej
zamiast „Ludzi bezdomnych” Stefana Żeromskiego zaliczyli „Moralność pani
Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej. Spostrzegłszy ten błąd w swych notatkach,
Hubert wybuchnął niepohamowanym śmiechem, a Honorata poniewczasie
przyznała rację polonistce, która zawsze zachęcała ich do systematycznej
nauki, a nie odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę przed
sprawdzianem. Postępowanie wbrew jej radom okazało się krótkowzroczne i
nieodpowiedzialne, o czym młodzi ludzie przekonali się na własnej
skórze. Można by zaryzykować twierdzenie, że dostali porządną nauczkę na
przyszłość.
Nasi licealiści postanowili zrobić sobie krótką przerwę, a potem ze
zdwojoną energią zabrać się do pracy. Aby się dotlenić, postanowili
pójść na krótki spacer. Prószył śnieg, a mróz szczypał w policzki.
Gdzieniegdzie widać było ponadpółmetrowe hałdy białego puchu okalające
wąskie osiedlowe uliczki. Naprzeciwległy niewielki domek, w którym
mieszkała para przesympatycznych staruszków, okrywała, niczym
superczapka, biała czapa śniegu. Nasi bohaterowie z żalem pożegnali ten
półfantastyczny krajobraz i niechętnie udali się
z powrotem do domu.
Niezadługo koniec semestru, toteż nie powinni zmarnować ani chwili.
Archiwum wydarzeń:
2002 |
2003 |
2004 |
2005 |
2006 |
2007 |
2008 |
2009 |
2010 |
2011 | 2012 |
2013 |
2014 |