|
|
|
|
|
Ortograficzne pułapki im niestraszne
Na sali siedzieli rzeczywi¶cie najlepsi z dwóch powiatów, którzy zostali
wyłonieni z ok. 400 osób. Eliminacje przeprowadzano w szkołach w
listopadzie ubiegłego roku.
Nie było bezbłędnych prac, laureatka popełniła 1 bł±d ortograficzny i dwa
interpunkcyjne. Każda praca była poprawiana przez 2 polonistów, 3 błędy
interpunkcyjne traktowano jako ortograficzny. Uczniowie najwięcej
problemów mieli z pisowni± „h” i „ch”, „nie” z różnymi czę¶ciami mowy oraz
cz±stki „-by”.
Organizowane od kilku lat Powiatowe Dyktando, to przede wszystkim zabawa z
nutk± rywalizacji i sprawdzenia swoich umiejętno¶ci.
Od lewej w pierwszym rzędzie: Adrianna Hołdys, Jakub Grajcar, Karolina Wilkoszewska, Karolina Olejnik. Z tyłu: Piotr Po¶piech - Starosta Kluczborski i Iwona Baldy - organizator Dyktanda.
Tekst dyktanda: Na wpół przemy¶lana miniopowie¶ć pocz±tkuj±cego reportażysty Ojej! Cóż to za zatrważaj±cy widok! Lustro na pewno nie kłamie. Nie wygl±dam nazbyt dobrze. Powiedziałbym nawet, że ohydnie. Skórę mam tu i ówdzie zszarzał± czy też spopielała, na policzkach zaczynaj± wykwitać purpurowe rumieńce, krople chłodnego potu zraszaj± me czoło. Czuję się byle jak, z każd± chwil± coraz gorzej. Chyba się ciężko rozchoruję. Prawie mam gor±czkę. Jutro bez w±tpienia będę mieć chrypę. Kto wie, może już po południu zacznę kaszleć i kichać? Rano będę wpółprzytomny. Ból w krzyżach, strzykanie w ko¶ciach nie pozwoli mi podnie¶ć się z łóżka. Niemalże jestem pewien, że nie ominie mnie jaka¶ wysypka. Już czuję niepokoj±ce mrowienie. Moja choroba to żadna błahostka. Nie jestem ani cherlakiem, ani też hipochondrykiem. Widocznie grabieżcza chmara ż±dnych ludzkiej krwi bakterii zaatakowała mnie na dobre. Nie ma mowy, abym jutro poszedł do szkoły. Jest rzecz± pewn±, że nie dam rady. Wprawdzie heroicznie, za spraw± hartu ducha mógłbym pój¶ć na klasówkę z matematyki, ale moje ogromne po¶więcenie przyniosłoby same szkody, byłoby nadaremne. Tylko pozarażałbym wszystkich. Sam też poczułbym się znacznie gorzej. Nie mogę się wahać ani działać pochopnie. Muszę zostać w domu. Z takim choróbskiem nie ma żartów. Do szkoły pójdę dopiero pojutrze. Nie mogę przecież opu¶cić zawodów lekkoatletycznych. Wszak jestem kapitanem naszej drużyny. ¦wietnie skaczę wzwyż i w dal, nieĽle rzucam oszczepem, jestem mistrzem w biegu na przełaj. Honor mi nie pozwala zawie¶ć kolegów, kibiców i trenera. (oprac. D. Krzyżyk)
Laureaci:
Komisja oceniaj±ca prace:
Archiwum wydarzeń:
|
|
2007 © Starostwo Powiatowe w Kluczborku |